Dwoje wędrowców

Dwoje wędrowców

sobota, 11 czerwca 2011

Trzy Korony 982m n.p.m.

Czorsztyn - Macelak - Przełęcz Szopka - Trzy Korony

                Szczyt Trzech Koron jest chyba najbardziej znanym i charakterystycznym szczytem w Pieninach, otóż komu nie kojarzy się charakterystyczna korona zbudowana z wapiennych turni zawieszonych kilkaset metrów nad Dunajcem? Trzy Korony to jedno z najatrakcyjniejszych turystycznie miejsc w Pieninach. Z platformy widokowej jest doskonały widok na przełom Dunajca oraz obszar Pienińskiego Parku Narodowego a także na Tatry, Beskid Sądecki, Gorce i Beskid Żywiecki.  Szczyt jest bardzo często odwiedzany przez turystów a u podnóży Trzech Koron znajduje się schronisko PTTK.
                W Pieniny wybraliśmy się w połowie czerwca 2011, 3 dni w Czorsztynie spędziliśmy „U Jana”, bardzo polecamy to gospodarstwo agroturystyczne. Obiekt znajduje się w samym środku wioski przez co stanowi bardzo dobrą i wygodną bazę wypadową na pobliskie szlaki turystyczne. Wyjazd był dokładnie zaplanowany – 1 dzień zwiedzanie zamków w Czorsztynie i Niedzicy, następnie Sokolica i Trzy Korony.
                Naszą wędrówkę zaczynamy od pawilonu PPN gdzie podążamy za niebieskim szlakiem przez Halę Majerz z której rozciągają się rozległe widoki na Tatry i jezioro Czorsztyńskie. Hala ciągnie się aż do przełęczy Osice do której dojście to czas ok. 15 minut. Przełęcz znajduje się dokładnie na skrzyżowaniu drogi Krośnica – Niedzica na granicy lasu. Po kilkunastu minutach docieramy w pobliże Macelaka (szlak turystyczny nie prowadzi przez szczyt, lecz go obchodzi) gdzie na zboczach występują ciepłolubne owady – których bzyczenie bardzo dobrze słychać :)
                Po chwili docieramy do skrzyżowania szlaków na przełęczy Trzy Kopce, jest to niewielka - niemal płaska i całkowicie zalesiona przełęcz. Po ponad 2 godzinnej wspinaczce docieramy do Przełęczy Szopka która jest na wysokości 779 m n.p.m. i nazywana jest również przełęczą Chwała Bogu (jako wyraz ulgi po trudach wspinaczki). Z polany jest wspaniały widok na Tatry a zatłoczone ławki wzdłuż ogrodzeń krzyżujących się szlaków były miejscem naszego odpoczynku. Po krótkiej chwili postanowiliśmy „atakować szczyt”, po 45 minutach docieramy  na Trzy Korony. Wejście na Okrąglicę na której znajduje się platforma widokowa jest płatne, platforma ma małą przestrzeń, więc turyści wpuszczani są małymi grupkami. Widoki są przepiękne! Dlatego bardzo polecam wejście na sam szczyt.
Niestety w okresie letnim szczyt jest oblegany i podziwianie widoku ze szczytu jest dosyć krótkie, więc w drodze powrotnej postanowiliśmy zwiedzić Zamek Pieniński tzn. jego ruiny. Przez kilkanaście minut schodzimy stromo i docieramy do ruin zamku zbudowanego dla św. Kingi, dostępna jest tablica informacyjna z historią oraz posążek świętej w skalnej wnęce. Niestety na chwilę obecną zachował się tylko fragment murów, ale jest możliwość zwiedzania po małych schodkach. Wracamy do przełęczy Szopka i powoli wracamy do Czorsztyna, jesteśmy bardzo zadowoleni z wyprawy, i gdy docieramy do Hali Majerz robimy sobie długi postój, podziwiamy w oddali Tatry i czekamy na zachód słońca.
Pozdrawiamy
Klaudia i Szymon

GALERIA






                                                                                                                                                   

Sokolica 747 m.n.p.m.

Szczawnica - Przeprawa Dunajca - Sokolica
W Pieniny wybraliśmy się w czerwcu 2011 roku i była to nasza pierwsza wspólna podróż poza nasze miejsce zamieszkania. Zatrzymaliśmy się w Czorsztynie w gospodarstwie agroturystycznym „U Jana ”, które gorąco polecamy. Pozdrawiamy tez przesympatycznego dziadka, który raczył nas przez cały pobyt zagadkami :-)
Trasę rozpoczynamy i kończymy w Szczawnicy. Samochód zostawiliśmy na pobliskim parkingu przy głównej drodze biegnącej przez Szczawnicę. Spacer rozpoczynamy spacerową ścieżką biegnącą nad brzegiem Dunajca, na tej trasie nie występują właściwie żadne trudności techniczne. Po kilku minutach dochodzimy do przeprawy na Dunajcu, przeprawa trwa ok. 5-7 minut i kosztuje 2 zł od osoby, gdy byliśmy już na drugim brzegu rozpoczęła się wspinaczka niebieskim szlakiem, który prowadzi na jedną z najbardziej znanych i charakterystycznych skała Pienin — Sokolicę.
Podejście wiedzie bardzo stromo lasem, zwłaszcza w drugiej części gdzie zamontowano na szlaku poręcze. Po drodze mijamy dwie polany, ze skraju jednej z nich bardzo ładny widok na Szczawnicę. Podejście jest dojść męczące – cały szlak wiedzie bardzo ostro pod górę. Wejście na Sokolicę od Szczawnicy-Niżnej przeciętnym tempem zajmuje ok. godziny. Pod samym szczytem tablica informacyjna i drogowskaz — wejście na szczyt jest płatne ok. 4 zł od osoby, bilet uprawnia tego samego dnia również do wejścia na wierzchołek Trzech Koron (982 m n.p.m.).
Na szczycie zamontowano barierkę, gdyż miejsce jest urwiste i mocno eksponowane. Za barierką znajduje się niewielka, pokrzywiona, sosna — pozostałość lasów w okresu ostatniego zlodowacenia, która na tle przełomu Dunajca i Trzech Koron tworzy bajeczny plener. Sosny reliktowe na grani Sokolicy mają nawet ponad 500 lat. Nic dziwnego, że zdjęcia sosny można spotkać na każdej stronie internetowej poświęconej Pieninom.
Po krótkiej przerwie, zjedzeniu i pamiątkowych zdjęciach postanowiliśmy wracać tym samym szlakiem i spędzić chwilę w Szczawnicy. Miasto wykorzystało pieniądze Unijne i odremontowało dom zdrojowy, park miejski i uporządkowano trasę spacerową wzdłuż rzeki Grajcarek. Pojawiły się ławeczki, malownicze mostki, przepiękne kwietniki w kształtach zwierząt  i ścieżki rowerowe aż pod samą stację końcową spływu Dunajcem.

Pozdrawiamy
Klaudia i Szymon

GALERIA