Brenna Centrum - Trzy Kopce - Błatnia - Klimczok
Na drugi weekend majowy
wybraliśmy się na 3 dni do Brennej. Tym razem zatrzymaliśmy się w ośrodku
wczasowym „Pod świerkami”- kompleks okazał się idealnym miejscem! Świetne
położenie, daleko od gwaru i tłumów z centrum, w dodatku wzdłuż terenu
przepływa rzeczka Brennica. Ośrodek posiada bardzo dużą powierzchnię, wspaniały
ogród oraz SPA (jacuzzi, sauny, grota solna) naprawdę nie można się w nim
nudzić!
31 maja wybraliśmy się na
zdobywanie góry Klimczok, z centrum Brennej wybraliśmy zielony szlak, którego
znaki na początku dość trudno jest znaleźć. Szlak wiedzie najpierw wśród
domostw, po czym kończy się droga dojazdowa a zaczyna się kamienny szlak. Droga
początkowo jest dość stroma ale maszeruje się bardzo przyjemnie. Po około 30
minutach dochodzimy do łączenia szlaków zielonego z czarnym. Podążamy dalej
szlakiem zielonym, po ok. 30 minutkach dochodzimy do polany na której znajdują
się 2 charakterystyczne kapliczki.
Po krótkiej chwili dochodzimy do
„Rancza” pod szczytem Błatniej, mijamy pasące się samopas konie i kozy a po
kilku minutach byliśmy już pod schroniskiem. Cała droga do schroniska zajęła
nam ok. 1.5 h, po dłuższym odpoczynku, posileniu się i wykonaniu pamiątkowego
zdjęcia ruszyliśmy dalej ku Klimczokowi, wędrujemy delikatnymi podejściami do
długiej polany – można tu odetchnąć w ciszy oraz chłonąc górskie widoki.
Kierując się żółtym szlakiem do
szczytu po drodze zdobywamy jeszcze 2 szczyty Stołów (1035m n.p.m.) oraz Trzy Kopce (1081m n.p.m.). Szlak biegnie dość
łagodnie – raz pod górkę a raz łagodnie w dół, trasa jest bardzo przyjemną
trasą spacerową. Może po kolejnej godzinie doszliśmy do naszego celu –
zdobyliśmy Klimczok!
Wierzchołek Klimczoka ma kształt
kopca o zaokrąglonym szczycie. Ze szczytu Klimczoka roztacza się przepiękny
widok – przy ładnej pogodzie wspaniale widać Tatry, można też podziwiać Babią
Górę. Na szczycie znajduje się wieża przekaźnikowa oraz kilka drewnianych ławek,
na których można odpocząć. Przez szczyt biegnie też historyczna granica pomiędzy
Śląskiem i Małopolską. Nazwa Klimczok
pochodzi od zbójnika Klimczoka, który miał się ukrywać w jednej z pobliskich
jaskiń.
Największą uwagę przykuwa
położone na przeciwległym stoku kamienne schronisko PTTK i jest jednym z
najbardziej tłumnie odwiedzanych schronisk w Beskidzie. Pewnie jest to
spowodowane bliskim sąsiedztwem kolejki linowej na Szyndzielni.














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz