Dwoje wędrowców

Dwoje wędrowców

środa, 10 lipca 2013

Klimczok 1117 m.n.p.m.

Brenna Centrum - Trzy Kopce - Błatnia - Klimczok

Na drugi weekend majowy wybraliśmy się na 3 dni do Brennej. Tym razem zatrzymaliśmy się w ośrodku wczasowym „Pod świerkami”- kompleks okazał się idealnym miejscem! Świetne położenie, daleko od gwaru i tłumów z centrum, w dodatku wzdłuż terenu przepływa rzeczka Brennica. Ośrodek posiada bardzo dużą powierzchnię, wspaniały ogród oraz SPA (jacuzzi, sauny, grota solna) naprawdę nie można się w nim nudzić!
31 maja wybraliśmy się na zdobywanie góry Klimczok, z centrum Brennej wybraliśmy zielony szlak, którego znaki na początku dość trudno jest znaleźć. Szlak wiedzie najpierw wśród domostw, po czym kończy się droga dojazdowa a zaczyna się kamienny szlak. Droga początkowo jest dość stroma ale maszeruje się bardzo przyjemnie. Po około 30 minutach dochodzimy do łączenia szlaków zielonego z czarnym. Podążamy dalej szlakiem zielonym, po ok. 30 minutkach dochodzimy do polany na której znajdują się 2 charakterystyczne kapliczki.
Po krótkiej chwili dochodzimy do „Rancza” pod szczytem Błatniej, mijamy pasące się samopas konie i kozy a po kilku minutach byliśmy już pod schroniskiem. Cała droga do schroniska zajęła nam ok. 1.5 h, po dłuższym odpoczynku, posileniu się i wykonaniu pamiątkowego zdjęcia ruszyliśmy dalej ku Klimczokowi, wędrujemy delikatnymi podejściami do długiej polany – można tu odetchnąć w ciszy oraz chłonąc górskie widoki.
Kierując się żółtym szlakiem do szczytu po drodze zdobywamy jeszcze 2 szczyty Stołów (1035m n.p.m.) oraz  Trzy Kopce (1081m n.p.m.). Szlak biegnie dość łagodnie – raz pod górkę a raz łagodnie w dół, trasa jest bardzo przyjemną trasą spacerową. Może po kolejnej godzinie doszliśmy do naszego celu – zdobyliśmy Klimczok!
Wierzchołek Klimczoka ma kształt kopca o zaokrąglonym szczycie. Ze szczytu Klimczoka roztacza się przepiękny widok – przy ładnej pogodzie wspaniale widać Tatry, można też podziwiać Babią Górę. Na szczycie znajduje się wieża przekaźnikowa oraz kilka drewnianych ławek, na których można odpocząć. Przez szczyt biegnie też historyczna granica pomiędzy Śląskiem i Małopolską.  Nazwa Klimczok pochodzi od zbójnika Klimczoka, który miał się ukrywać w jednej z pobliskich jaskiń.
Największą uwagę przykuwa położone na przeciwległym stoku kamienne schronisko PTTK i jest jednym z najbardziej tłumnie odwiedzanych schronisk w Beskidzie. Pewnie jest to spowodowane bliskim sąsiedztwem kolejki linowej na Szyndzielni.

Po krótkim odpoczynku rozpoczęliśmy schodzenie tymi samymi szlakami co wchodziliśmy.

Pozdrawiamy
Klaudia i Szymon

GALERIA









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz